• Wpisów:2
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 12:20
  • Licznik odwiedzin:1 007 / 1661 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Liam jesteś moim nowym mistrzem ♥


Elenaor ma nową fryzurę. Jak podoba Wam się?



Lou mistrz drugiego planu ;> FOCH FOREVER.

Jak wiecie modest usunęło wszystkie Video Diary ;c
Macie żeby sobie popłakać..


http://a.tumblr.com/tumblr_mkke1aqm3c1rxcyy4o1.mp3


;<

Rozdział 1.
I nadszedł ten długo oczekiwany czas-PRZEPROWADZKA.To słowo wywołuje u mnie dreszcze.Tak długo na to czekałam,ale wszystko co do tej pory dokonałam zostanie tutaj - W Polsce.Tak zgadza się, wyprowadzam się za granicę.Konkretnie Wielka Brytania,Londyn.Będzie mi wszystkiego bardzo brakować.Samolot za 5 godzin,a ja jeszcze nie spakowana leże w łóżku patrząc przez okno ,a promienie wpadające do mojego pokoju rażą moje oczy.Leżałam tak przez krótką w chwilę,ale w końcu wstałam.Z szafy wyciągnęłam moją czarną walizkę w niebieskie,żółte,różowe i zielone kropki.Przygotowałam ciuchy na przebranie ,a resztę ubrań wrzuciłam do walizki nie zwracając uwagi na estetykę tylko na to żeby wszystko się zmieściło.Na szczęście wszystko się upchało.Zeszłam na dół niestety nie mogłam zjeść śniadania więc udałam się do łazienki i włożyłam wcześniej przygotowane ciuchy.Do tego uczesałam się w koka.Jest początek wakacji więc jest ciepło.Wylatuję stąd dlatego,że mama będzie teraz manager'em jakiegoś boybadnd'u nie wiem jakiego... nie dopytywałam się.
-Spakowałaś się już?-usłyszałam głos mamy za plecami.
-Tak.Mamo?Naprawdę musimy lecieć?-zapytałam z niechęcią w głosie.
Westchnęła po czym otworzyła usta,ale jej przerwałam.
-Dobrze nic już nie mów...Musimy.
-Córeczko,dostałam awans i...
-Mamo! Bardzo się z tego cieszę ,ale dlaczego nie mogę zamieszkać u babci?
-Nie chce jej robić problemu.
-Rozumiem jestem problemem...-Wyszłam trzaskając drzwiami.
Czas leciał ,zostało jeszcze półtorej godziny,ale na lotnisko jest 10 minut drogi od mojego domu,Poszłam do przyjaciółki, najlepszej przyjaciółki.Cicho zastukałam ,ale nikt chyba nie usłyszał.Zapukałam głośniej.Otworzyła mi moja przyjaciółka.Rzuciłyśmy się sobie w ramiona.Spłynęła jej jedna łza po policzku.
-Pa!-przytuliłam ją mocniej.
Nie odpowiedziała.Puściła mnie i stanęła na przeciwko mnie bez słowa.
-Będę często przylatywać.-Spuściłam wzrok.-Pa.
-Pa,pisz często.- uśmiechnęła się ,ale było widać,że jest przybita.
Odeszłam bez słowa.Mama pakowała walizki do samochodu.Zdenerwowana wsiadłam do niego a ona zaraz po mnie.
-Jedziemy?
-Ta - spojrzałam przez okno na mój dom.-Eh...
-Gdzie byłaś?
-Pożegnać się z Basią.
Jechałyśmy w ciszy.Wolałam się nie odzywać.Samolot był na czas,a odprawa minęła bez najmniejszej komplikacji.W samolocie też siedziałyśmy w ciszy.Dało się zauważyć ,że jestem przybita.Przez cały lot spałam albo oglądałam filmiki na moim iphone.Akcja działa się dość szybko. Przylot do Londynu,Odbiór bagażu,Dojechanie do nowego domu.W domu wystrój był niesamowity! w salonie wielka plazma na ścianie,beżowe ściany i czarne kanapy ze skóry.
-Łaaał! Tu jest cudownie!
-Idż zobacz swój pokój- uśmiechnęła się mama- no szybko szybko!!-dodała klaskając.
Wbiegłam po schodach.Mój pokój był cudowny! Taki o jakim zawsze marzyłam!Czarna wykładzina,sosnowe biurko,dwuosobowe miękkie łóżko, wielka czarna rozsuwana szafa,a do tego wielki balkon z widokiem na London Eye. Rozpakowałam ciuchy z walizki i zeszłam do mamy.
-Tutaj jest niesamowicie!-rzuciłam się na nią.
-Haha,widzisz nie jest tak źle.Posłuchaj- usiadała na sofie - jak wiesz dzisiaj umówiłam się z chłopakami ,z którymi będę pracować.
-Nic nie mówiłaś.
-Może wyleciało mi z głowy - uśmiechnęła się.
Nie zdziwiło mnie to.
- i chciałabym żebyś też ich poznała.-kontynuowała mama.
-Mamo,ale jak to?
-No pomyślałam,że trochę się z nimi zaprzyjaźnisz i będziecie spędzać razem wolny czas.
-No dobrze z chęcią ich poznam.- uśmiechnęłam się.
-Okej , to masz pół godziny na przygotowanie się.
-Dobrze to idę.
Pobiegłam w podskokach.Musiało to dziwnie wyglądać bo mama się śmiała.Rozczesałam włosy i zrobiłam naprawdę lekki makijaż.Nie jestem fanką tapety.Ubrałam się odpowiednio do pory roku.
Nim się obejrzałam nasi goście przyszli,a ja nie byłam jeszcze gotowa.Ubierając buty przez okno zobaczyłam ,że moja mama jest managerem mojego ulubionego zespołu - One Direction, który właśnie wchodził do ogrodu.Skakałam z radości.Naniosłam ostatnie poprawki i udałam się w kierunku drzwi wejściowych.W między czasie dostałam sms'a od Basi.Wpatrzyłam się w niego gdy naglę poczułam ból uderzając o szafkę.
-Ałaa...- chwyciłam się za głowę.
-O boże...Przepraszam...Tak mi przykro...Nie chciałem.
Moim oczom ukazał się chłopak z zielonymi soczewkami.
-----------------------------------------------------------------------------------
Okej!Pierwszy rozdział za mną :>
I jak podoba się?
Następny piszę Ola : )
 

 
Założyłam tego bloga razem z przyjaciółką. Jestem tutaj ja( WERONIKA ) i OLA, która siedzi obok:3 Oczywiście jesteśmy directioner :>
Mam nadzieję ,że będziecie tutaj czasami wpadać i ,że wam się tutaj spodoba ;>
Będzie się tutaj pojawiać opowiadanie,imaginy,gify i przeróżne rzeczy ;>
Dzisiaj pojawi się 1 część opowiadania.Jak pojawią się błędy to przepraszamy,ale nie sprawdzamy ortografii ani interpunkcji :>
Kto przeczyta? ^^
Życzcie nam powodzenia : D i wpadajcie czasem ♥